Czy telefony komórkowe leczą chorobę Alzheimera?

Wypowiedzi profesora Kalifornijskiego Uniwersytetu - Gary'ego Arendasha i jego współpracowników, szeroko rozpowszechnione przez media, sugerują, że promieniowanie wydzielane przez telefony komórkowe może leczyć chorobę Alzheimera. Po zapoznaniu się jednak bliżej z oryginalną publikacją naukowca, widzimy, że sprawa tak wesoło nie wygląda.

Po pierwsze, użyte w badaniach promieniowanie posiadało częstotliwość równą 918MHz (podobną do częstotliwości telefonów GSM), lecz nie było ono ani pulsacyjne, ani modulowane. Nie może więc służyć jako odniesienie do rzeczywistego, modulowanego promieniowania telefonów komórkowych lub Wifi.

Efekty niemodulowanego promieniowania o częstotliwości radiowej są zwykle o wiele słabsze niż promieniowania modulowanego. Mogą nawet produkować odwrotny efekt nazywany hormezą radiacyjną, czyli korzystnie działać na żywe organizmy, np. poprzez zmniejszenie prawdopodobieństwa wystąpienia nowotworu.

Trwa dyskusja na temat, czy żywe komórki i całe organizmy odczuwają niszczące skutki promieniowania przestawiając się na tzw. „tryb naprawy”. Obejmuje on zwiększenie produkcji enzymów potrzebnych do wzrostu komórkowego i regeneracji, oraz wywołanie zapalenia w celu lepszego zaopatrzenia osłabionego regionu w krew. Jednak niektóre z tych ogólnych mechanizmów, mogą pozytywnie wpływać także na inne choroby. Stąd wniosek, że nawet bardzo słabe promieniowanie posiada zdolność oddziaływania na układy nie poddane bezpośrednio ekspozycji na fale elektromagnetyczne. Przy łagodnym zapaleniu mózgu, zwiększa się zaopatrzenie jego komórek w krew, co zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia zwyrodnień związanych z chorobą Alzheimera.

Modulowana amplituda fal radiowych (stosowanych w telefonach komórkowych), która posiada rosnącą i malejącą w czasie moc, daje większe skutki biologiczne. Spowodowane jest to najprawdopodobniej tym, że fale są bardziej wydajne w usuwaniu z błon komórkowych, ważnych dla struktury – jonów wapnia. Efektem tego procesu może być skłonność do przeciekania błon, co bywa w wielu przypadkach szkodliwe (http://tinyurl.com/5ru6e6).

Gdy fala nośna jest modulowana, wytwarza pasma o różnych częstotliwościach (tzw. wstęgi boczne), zawierające informacje. Przekazy cyfrowe mają szczególnie szerokie pasma, które obejmują aktywne biologicznie częstotliwości, np. kolidujące z aktywnością kryptochromu używanego przez zwierzęta do odbierania pól magnetycznych, co jest istotne w nawigacji (Ritz et al. Nature, Vol. 429, 13 May 2004). Kryptochrom występuje również w większości komórek roślinnych i zwierzęcych, gdzie jest kluczowym elementem odpowiadającym za „zegar biologiczny” kontrolujący ich naturalny rytm dobowy. Oddziaływanie promieniowania na kryptochrom prawdopodobnie odpowiada za zaburzenia snu u ludzi żyjących w pobliżu stacji bazowych. Może ono także tłumaczyć wyraźne zwiększenie się ryzyka pojawienia się nowotworu. Układ immunologiczny, który jest kontrolowany przez zegar biologiczny, pozbywa się bowiem nieprawidłowych komórek przed powstaniem nowotworu. W ten sposób maksymalnie wydajnie wykorzystuje się ograniczone zasoby organizmu – aktywność fizyczna obecna w ciągu dnia, w nocy zmienia się na aktywność układu immunologicznego. Jeśli nasz naturalny rytm dobowy zostanie zakłócony przez promieniowanie, system odpornościowy nie będzie mógł w pełni funkcjonować, co wpłynie na większe ryzyko rozwoju nowotworu.

Podsumowując, możliwe, że niemodulowane mikrofale osłabiają skutki choroby Alzheimera, jednak modulowane mikrofale prawdopodobnie wyrządzają więcej zła niż dobra. Kupno telefonu komórkowego dla babci nie jest więc dobrym pomysłem. Powinniśmy natomiast dokładniej przyjrzeć się promieniowaniu niemodulowanemu. Może ono bowiem naprawdę pomóc.

 

Andrew Goldsworthy BSc PhD

Lecturer in Biology (retired)

Imperial College London

 

Źródło:

http://www.mastsanity.org/